Miejsce na najwyższym poziomie

BabyCare to miejsce, w którym dziecko traktowane jest z szacunkiem i czułością. O tym, jak powstało i jakie są jego założenia, opowiadają założycielki placówki.

Dla jakich dzieci jest BabyCare?

Magda Mazurkiewicz: Dla wszystkich. Wszystkie dzieci potrzebują ciepła i bliskości, a my mamy optymalne warunki, aby im to zapewnić.

Agnieszka Ejdys: Grupy, w których przebywają dzieci, są bardzo małe. To niezwykle ważne dla ich samopoczucia. Im bardziej kameralne miejsce, tym lepiej. Rodzice nie oddają do nas swoich dzieci pod opiekę przypadkowo – wybierają Baby-Care na bazie rekomendacji innych rodziców lub dlatego że cenią najwyższą jakość i innowacyjność.

Na co najbardziej zwracacie uwagę w prowadzeniu żłobka?

Magda: Na zapewnienie dziecku miłości, ciepła, bezpieczeństwa i opieki. Bliskość i poczucie bezpieczeństwa to podstawa bytu maluchów. Bez tego nie możemy mówić o prawidłowym rozwoju. Uważamy, że dzieci należy traktować podmiotowo, często je przytulać, kołysać, a atmosfera wokół musi być ciepła i przyjazna. To jest absolutna podstawa w funkcjonowaniu BabyCare.

Co odróżnia BabyCare od innych placówek?

Agnieszka: Wiele rzeczy, chociażby to, że nasze placówki wyglądają jak dom. Absolutnie wyróżnia nas program dydaktyczny – niewiele placówek w Polsce ma tak przemyślany i opracowany program edukacji wczesnodziecięcej. Pracujemy z osobami bardzo kreatywnymi, które uwielbiają pracę z dziećmi i poszerzanie horyzontów. W żłobku mamy lustra weneckie, przez które można cały czas patrzeć na swoje dziecko. To ogromna radość dla rodzica, szczególnie malutkiego dziecka, które nie komunikuje wprost tego, co dzieje się w jego życiu, móc zobaczyć, jak maluch czuje się w żłobku.

Rodzice często korzystają z tej możliwości?

Agnieszka: Bardzo często. Prawie każdy rodzic, który przychodzi po dziecko, najpierw chwilę mu się przygląda. Ciekawy jest tego, jak dziecko funkcjonuje w grupie, czy jak sobie radzi podczas zajęć.

Magda: Chciałyśmy stworzyć miejsce, gdzie rodzice będą czuli się zaopiekowani. W każdej placówce jest kanapa, na której rodzice mogą odpocząć. Szczególnie ważne jest to w okresie adaptacyjnym, bo nie ma co ukrywać – to niezwykle trudny moment dla dziecka, ale jeszcze trudniejszy dla rodzica.

Jak powstało BabyCare?

Agnieszka: Z własnej potrzeby. Próbowałam połączyć pracę w korporacji z opieką nad małym dzieckiem. Korzystałam z pomocy niani, ale pomimo starannej selekcji, nie byłam zadowolona z opieki nad córką. Szukałam alternatywy w postaci żłobka, jednak jak się okazało – nie było w czym wybierać. Byłam tym faktem zaskoczona i zasmucona. Będąc na rozdrożu pracy i życia rodzinnego, podjęłam decyzję o stworzeniu żłobka, jakiego sama chciałabym dla swojego dziecka. Postanowiłam zatem przeorganizować swoje życie i opowiedziałam o swoim pomyśle Magdzie.

Magda, jak na to zareagowałaś?

Magda: Ucieszyłam się. Już na studiach psychologicznych przechodziła mi przez głowę myśl o otwarciu własnego przedszkola. Kiedy więc Agnieszka zapytała, co o tym sądzę, pomyślałam: czemu nie. Ja również byłam na etapie podejmowania decyzji o dalszym rozwoju. Myślałam o własnej ścieżce naukowej lub prowadzeniu psychoterapii dziecięcej. Pomysł Agnieszki odpowiadał moim potrzebom i zwyczajnie mi się podobał. Tym bardziej, że też miałam małe dziecko, synka Jasia.

Wasze dzieci – Jaś i Oliwka – były pierwszymi podopiecznymi placówki. Jak wspominacie ten czas?

Magda: To był bardzo udany okres. Pomimo że miałam nianię, z której byłam zadowolona, odetchnęłam. Wiedziałam, że jest w dobrym miejscu. Jasiek trafił do żłobka jak miał dwa lata, więc nie był tutaj długo. Natomiast moje drugie dziecko oddałam do BabyCare właściwie natychmiast po okresie macierzyńskim, już bez angażowania niani. Świetnie to wówczas zadziałało. I dziś wiem, że to była bardzo dobra decyzja.

Agnieszka: Ja również bardzo dobrze wspominam ten czas. Żłobek znajdował się wtedy w innym miejscu, miałyśmy pod opieką ponad 20 dzieci. Z czasem powstał pomysł otwarcia przedszkola – stało się tak za namową rodziców, którzy chcieli, abyśmy kontynuowali opiekę nad ich dziećmi.

Skąd wzięłyście pomysł na funkcjonowanie Waszej placówki oraz sposobu prowadzenia zajęć?

Magda: Śledziłyśmy na bieżąco badania naukowe, a wszystkie zgodnie wskazują na to, że najważniejszym okresem dla rozwoju dziecka są pierwsze trzy lata jego życia. W tym wieku najszybciej rozwijają się mózg i połączenia komórkowe między synapsami. Doświadczenia, jakie dziecko otrzyma w tym okresie, będzie rzutowało w bardzo istotny sposób na jego późniejszy rozwój i funkcjonowanie, chociażby w życiu szkolnym.

Agnieszka: Nasz zespół pedagogów stale pracuje nad ustaleniem najlepszego programu. Co warto podkreślić – realizujemy autorskie programy zajęć. Współpracujemy z bardzo mądrymi osobami, takimi które cały czas się uczą, szukają nowych możliwości i rozwiązań. Co roku udoskonalamy nasz program dydaktyczny. Jeśli znajdujemy lepsze, bardziej wartościowe rozwiązania, wprowadzamy je do programu. Szczególną wagę przywiązujemy do muzyki. Można powiedzieć, że żłobek ma profil muzyczny. Zaangażowałyśmy do pracy kilku nauczycieli, którzy mają wykształcenie muzyczne, a do tego piękny głos i lubią śpiewać dzieciom.

Jak wybieracie opiekunów?

Magda: Podstawowe kryterium, które musi spełniać kandydat, to być dobrym człowiekiem i lubić dzieci. Oczywiście ważne jest też wykształcenie i przygotowanie do pracy z dziećmi, ale opiekun musi przede wszystkim kochać dzieci i mieć do nich szacunek. Funkcjonujemy trochę jak jedna wielka rodzina. Bardzo dobrze się znamy i czujemy ze sobą. Ta ciepła atmosfera służy też dzieciom.

Wiem, że przywiązujecie ogromną wagę do przestrzeni, w której przebywają dzieci, i zatrudniłyście specjalistów do jej aranżacji.

Agnieszka: Tak, zaangażowałyśmy specjalistę w tej dziedzinie. Zależało nam na stworzeniu miejsca domowego, przyjaznego, ale jednocześnie pozbawionego kiczu. Chodziło nam o uzyskanie pięknej i ujmującej przestrzeni. Maluchy spędzają czas w otoczeniu willi, urządzonej w stylu skandynawskim, o jasnych i harmonijnych wnętrzach i ścianach ozdobionych obrazami przedstawiającymi ilustracje z baśni Jana Marcina Szancera. Stonowane, inspirowane tematyką morską i baśniową wnętrza działają uspokajająco. Poza dekoracją wnętrz ważna była też sama architektura budynku. Projektant miał za zadanie zaaranżować przestrzeń w taki sposób, aby wszyscy – rodzice, dzieci i opiekunowie, codziennie przychodząc i wychodząc z placówki, mijali pokój dyrektora. Zależało nam na stworzeniu komunikatu, że pokój dyrektora jest zawsze otwarty i dostępny.

Magda: Dzięki temu, że dyrektor jest dla wszystkich dostępny, w każdej chwili można do niego wejść i porozmawiać, podzielić się swoimi troskami, budowane jest poczucie bezpieczeństwa. Jeśli na linii dyrektor – rodzic jest coś ważnego do przekazania, dzięki takiemu rozplanowaniu przestrzeni nie ma możliwości, aby ta informacja umknęła.

Podobno w BabyCare dzieci niezależnie do pogody chodzą na spacer. Nie chorują?

Agnieszka: To prawda, dzieci codziennie wychodzą na spacer. Jak mawiamy: nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania. Staramy się inspirować rodziców do zmiany myślenia w tej kwestii. Pokazujemy, że przegrzewanie nie służy dziecku, a mały katar szybciej wyleczy się na zewnątrz niż w pomieszczeniu. Poza tym w każdy poniedziałek ma u nas dyżur pediatra, który ocenia stan zdrowia dzieci, u których występuje podejrzenie choroby.

Opieka nad dziećmi to ogromna odpowiedzialność. Jak się z tym czujecie?

Agnieszka: To odpowiedzialność, ale też ogromna radość i wielka satysfakcja.

Magda: Bardzo lubimy to, co robimy, i wciąż snujemy plany dalszego rozwoju BabyCare.

Miejsce na najwyższym poziomie
BabyCare to miejsce, w którym dziecko traktowane jest z szacunkiem i czułością. O tym, jak powstało i jakie są jego założenia, opowiadają założycielki ...
Wpływ muzyki na rozwój dziecka
Muzyka jest sztuką potrzebną ludziom, ponieważ przez nią i w niej tworzą oni swój świat przeżyć i wzruszeń wzbogacających życie. Muzyka wyostrza ...
Rozwój mózgu dziecka w pierwszych latach życia
Dzieci uczą się od najwcześniejszych chwil swojego życia, już w brzuchu matki.
© BabyCare 2013. Wszelkie prawa zastrzeżone.